TAIRIXCOSTA BLANCA
Konsultacja

Dlaczego łodzie znów płyną na Kanary i dlaczego ludzi nie odsyła się z powrotem

W samym październiku na Kanary dotarło 6194 osób, więcej niż w całym pierwszym półroczu. Wyjaśniamy, skąd płyną łodzie, dlaczego jest ich teraz więcej i dlaczego odsyła się tak niewielu ludzi.

W tym poradniku

5

Co się dzieje

Port La Restinga na El Hierro, do którego dociera większość łodzi (zdjęcie archiwalne)
Port La Restinga na El Hierro, do którego dociera większość łodzi (zdjęcie archiwalne) · Zdjęcie: Pepelopex / Wikimedia Commons · CC BY-SA 3.0

Pod koniec października i w pierwszych dniach listopada mała wyspa El Hierro przyjmowała łódź za łodzią. 24 października przypłynęły cztery łodzie z 566 osobami. 1 listopada kolejne dwie przywiozły 307 osób. W nocy na 4 listopada i rano tego dnia do wyspy dotarło sześć łodzi; według wyliczeń Moncloa.com było na nich 557 osób, w tym 46 nieletnich. Wyspa nie jest w stanie przyjąć tylu ludzi, więc delegatura rządu wyczarterowała prom, by przewieźć około 500 osób na Teneryfę.

Według hiszpańskiego MSW od stycznia do października na Kanary dotarło 13 327 osób. To o 5,5% mniej niż w tym samym okresie 2025 roku. W połowie października różnica była znacznie większa, 33,5%. Gwałtowny wzrost pod koniec miesiąca prawie ją zniwelował: w samym październiku przypłynęło 6194 osób. W całej Hiszpanii w ciągu dziesięciu miesięcy przybyło 32 942 osób, o 8,9% więcej niż rok wcześniej.

Skąd płyną łodzie i dlaczego szlak się przesunął

Niemal wszystkie łodzie tej jesieni wypłynęły z Senegalu (Saint-Louis, Mbour, Kafountine) i z Gambii. Wiele z nich płynęło pięć–siedem dni. Wcześniej większość ludzi wyruszała z wybrzeża Mauretanii, ale tam wiele się zmieniło. Hiszpania ma teraz w Mauretanii 40 funkcjonariuszy Policji Narodowej i Gwardii Cywilnej, dwie łodzie patrolowe, śmigłowiec i 14 terenówek. W 2026 roku Mauretania zatrzymała 37 łodzi z ponad 4300 osobami. 3 listopada hiszpański minister spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaska podziękował za to władzom Mauretanii.

Hiszpańska organizacja Caminando Fronteras, która śledzi szlaki migracyjne, tłumaczy to tak. Z Senegalu wyjeżdża młodzież, która nie widzi dla siebie przyszłości w kraju. Przez Gambię wyruszają teraz ludzie z Sahelu, którzy wcześniej odpływali z Mauretanii. Zaostrzona kontrola w Mauretanii nie zamknęła więc szlaku, tylko przesunęła go na południe. Droga się wydłużyła, a pierwszym lądem na niej jest często El Hierro.

Cena podróży

Jednostka ratownicza Salvamento Marítimo (zdjęcie archiwalne)
Jednostka ratownicza Salvamento Marítimo (zdjęcie archiwalne) · Zdjęcie: Contando Estrelas from Vigo, España / Spain / Wikimedia Commons · CC BY-SA 2.0

Ten szlak uchodzi za najbardziej śmiercionośny w drodze do Hiszpanii. Według Caminando Fronteras tylko od stycznia do maja 2026 roku zginęło na nim 635 osób. Organizacja wskazuje na brak sił ratowniczych, słabą koordynację między państwami i niebezpieczne łodzie. We wrześniu łódź z Gambii ze 127 osobami na pokładzie dryfowała po oceanie 26 dni. Przeżyło 45.

Dlaczego ludzi nie odsyła się z powrotem

Osoby uratowanej na morzu nie można po prostu zawrócić. Każdy ma prawo poprosić o azyl, a dopóki wniosek jest rozpatrywany, nie wolno go wydalić. Nieletnich bez opieki w ogóle się nie wydala, przechodzą pod opiekę Kanarów. Dorosłego, któremu odmówiono, można odesłać tylko tam, gdzie zgodzą się go przyjąć. Najpierw trzeba ustalić, kim jest i skąd pochodzi, a większość nie ma dokumentów. Z Mauretanią Hiszpania ma umowę o readmisji. Z Senegalem takiej umowy nie ma, są tylko wspólne patrole i programy pracy sezonowej.

Wynik widać w liczbach. W 2024 roku Hiszpania wydała 51 025 nakazów wydalenia, a wykonała niewiele ponad 3000, według danych Eurostatu przytaczanych przez Infobae. W 2025 roku policja przeprowadziła 3398 procedur wydalenia. Nie obejmuje to natychmiastowych zawróceń na granicy ani dobrowolnych wyjazdów.

Co to oznacza dla Kanarów

La Restinga na południu El Hierro (zdjęcie archiwalne)
La Restinga na południu El Hierro (zdjęcie archiwalne) · Zdjęcie: Tbachner / Wikimedia Commons · CC BY 3.0

Najtrudniej jest z dziećmi. Kanary opiekują się obecnie około 2630 nieletnimi migrantami, choć mają 782 miejsca, mówi Sandra Rodríguez, dyrektorka ds. dzieci w rządzie Kanarów. Po reformie ustawy o cudzoziemcach dzieci zaczęto obowiązkowo rozdzielać między inne regiony Hiszpanii i do marca 2026 roku ich liczba na Kanarach spadła z prawie 6000 do poniżej 3500. Jednak według delegata rządu na Kanarach Anselma Pestany niemal wszystkie regiony rządzone przez Partię Ludową zaskarżają te przeniesienia w sądach. Tylko w lipcu Kanary trzy razy zwracały się do prokuratury, bo Aragonia odmawiała przyjęcia dzieci.

Spór polityczny też się zaostrza. Szef rządu Kanarów Fernando Clavijo zarzuca rządowi centralnemu „milczenie”, a władze wysp mówią, że Madryt nawet do nich nie dzwoni. Minister Ángel Víctor Torres odpowiada, że rozwiązaniem jest podział dzieci między regiony.

Trudno powiedzieć, jak to się skończy. Dopóki Senegal i Gambia nie dadzą młodym powodów, by zostać, a odsyłanie ludzi pozostanie tak trudne jak teraz, łodzie będą przypływać. Kolejne dane MSW, do 15 listopada, pokażą, czy wzrost trwa.

PamiętajArtykuł redakcji Tairix Costa Blanca. Dane pochodzą z hiszpańskiego MSW w relacji EFE i Infobae, z raportów Caminando Fronteras, z Moncloa.com i RTVC; wszystko sprawdzono 05.11.2026. Liczby łodzi i osób różnią się między źródłami, bo obejmują różne okresy. Artykuł nie jest poradą prawną.